Bogus?aw Feliszek, 2010-05-04
"Kiedy wulkan nie ?pi"

Kiedy wulkan nie ?pi

Mam nadziej?, ?e jeste? teraz tam gdzie powiniene? by?: na w?a?ciwym kontynencie, we w?a?ciwym kraju i w?a?ciwym mie?cie. To oczywiste? Niekoniecznie.

W drugiej po?owie kwietnia miliony ludzi podró?uj?cych samolotami nagle zosta?o uwi?zionych na lotniskach po wybuchu wulkanu Eyjafjallajokull (1404 punkty za to has?o w scrabble) i zamkni?ciu przestrzeni lotniczej nad prawie ca?? Europ?.

Chmura wulkanicznego py?u nad Starym Kontynentem prawdopodobnie nie by?a priorytetowym tematem scenariuszy zarz?dzania ryzykiem wi?kszo?ci firm i rz?dów. Kolejne pa?stwa zamyka?y przestrze? powietrzn? nad swoim terytorium wed?ug w?asnego uznania i w innym czasie. Kilkudniowy parali? na unijnych lotniskach wynika? m.in. z braku europejskiego kontrolera lotów, który w logistycznym zamieszaniu móg?by zaj?? si? koordynacj? lotniczych przewozów.

Erupcja ma?ego wulkanu na Islandii jest klasycznym przyk?adem ma?o prawdopodobnego wydarzenia klasyfikowanego jako zagro?enie ma?ego stopnia, które jednak nabra?o zaskakuj?co du?ego wymiaru z powodu interkontynentalnych powi?za? globalnej gospodarki. Takie wydarzenia zmuszaj? do przemy?lenia standardowych metod zarz?dzania ryzykiem.

Wi?cej katastrof

Dwie trzecie najwi?kszych i najbardziej kosztownych katastrof w ci?gu ostatnich 40 lat wydarzy?o si? po 2001 roku. W przysz?o?ci czeka nas wi?cej katastrof i b?d? one na coraz wi?ksz? skal?. Czy to ma by? wyró?nik XXI wieku? Bardzo prawdopodobne.

Po pierwsze, zmienia si? skala i natura ryzyka. Obszary zagro?one katastrofami naturalnymi s? coraz bardziej zaludnione i ro?nie warto?? zgromadzonych na nich aktywów. Skoro ju? dzi? jest to ogromne zagro?enie przy populacji 6.6 miliarda to jakim to b?dzie wyzwaniem w roku 2045 kiedy zaludnienie si?gnie 9 miliardów i zmiany klimatyczne b?d? jeszcze wi?ksze.

Po drugie, globalizacja ulega przy?pieszeniu. Zmiany globalizacyjne poprawi?y standard ?ycia setek milionów ludzi na ca?ej kuli ziemskiej, ale z drugiej strony sprawi?y, ?e efekty kryzysu w jednym kraju mog? szybko przenie?? si? w inne cz??ci globu. Granice nie stanowi? dzi? ?adnej przeszkody dla ekonomicznych i spo?ecznych skutków katastrof. Krachy finansowe, zmiany klimatyczne i plag? terroryzmu ??czy powa?ne ryzyko oraz wysokie koszty ekonomiczne i spo?eczne.

Wulkaniczna chmura wpisuje si? w seri? najnowszych zagro?e? – wyciek ropy z podwodnego odwiertu w Zatoce Meksyka?skiej, trz?sienie ziemi na Haiti, ataki terrorystyczne, kryzys ekonomiczny, pandemia grypy – które negatywnie odbi?y si? na kondycji globalnych koncernów. Warto si? zastanowi? czy firmy, rz?dy i mi?dzynarodowe organizacje powinny zmieni? podej?cie do zarz?dzania ryzykiem i podejmowania decyzji.

Nowe my?lenie o zarz?dzaniu ryzykiem

Tradycyjne my?lenie o zarz?dzaniu ryzykiem jest takie, ?e wi?kszo?? zagro?e? ma charakter lokalny ("ka?dy kryzys zaczyna si? lokalnie") i mo?na opracowa? list? jego negatywnych skutków, oszacowa? prawdopodobie?stwo ich wyst?pienia na podstawie wydarze? z przesz?o?ci i wyceni? "kalkulowane szkody" (prawdopodobie?stwo pomno?one przez szkod? kiedy si? przydarzy). Je?eli prawdopodobie?stwo wypadku na du?? skal? jest znikome, kalkulowana szkoda jest tak niska, ?e firma nabiera fa?szywego poczucia bezpiecze?stwa, a kierownictwo zak?ada, ?e do zarz?dzania takim wypadkiem wystarcz? ?rodki dedykowane "normalnym" wypadkom.

W konsekwencji rz?dy, firmy i organizacje biznesowe nie przygotowuj? si? do zarz?dzania potencjalnie ma?o prawdopodobnymi, ale niezwykle niebezpiecznymi kryzysami. Nie przygotowuj? si? tak?e do opanowania kryzysów, które wybuchaj? jednocze?nie w wielu miejscach na ca?ej kuli ziemskiej. Na przyk?ad, je?eli pracownik musi przerwa? podró? z powodu awarii samolotu, mo?e przesi??? si? do innego. Kiedy jednak odwo?ane s? loty nad ca?ym kontynentem taka taktyka ju? nie zdaje egzaminu.

Nie zostawiaj wszystkiego w r?kach dyrektora zarz?dzania ryzykiem (masz takiego, prawda?). Najlepiej kiedy w firmie zostanie powo?any zespó? do strategicznego zarz?dzania katastrofami. Jego cz?onkowie zbuduj? sie? kontaktów z kluczowymi partnerami (dostawcy, klienci, podwykonawcy) i razem stworz? list? potencjalnych zagro?e? oraz stosownych dzia?a? operacyjnych, w tym ?wicze? symulacyjnych.

Celem symulacji scenariuszowych jest nie tyle przewidzenie jakie ma?o prawdopodobne wydarzenia mog? mie? miejsce, ale stworzenie mechanizmów i procedur, które umo?liwi? firmom i ich partnerom zdecydowane dzia?anie po wydarzeniu si? katastrofy z listy "to niemo?liwe". Takie ?wiczenia – je?eli s? dobrze przygotowane i przeprowadzone – ucz? elastycznego i kreatywnego rozwi?zywania zaskakuj?cych problemów, budowania zaufania w?ród osób, które b?d? podejmowa? kluczowe decyzje i tych, którzy b?d? musieli je wykonywa?.

Kiedy rozpoczynam wspó?prac? z firmami zazwyczaj zadaj? pytanie: "Kiedy ostatnio przeprowadzono w firmie symulacj? scenariusza nietypowej i ma?o prawdopodobnej katastrofy? Czy prezes bra? udzia? w cz??ci dotycz?cej jego roli w tym scenariuszu?" Najcz??ciej w odpowiedzi s?ysz?: "Nie pami?tam" lub "Nigdy". By? mo?e erupcja wulkanu na Islandii obudzi szefów firm z letargu i sk?oni ich do zmiany my?lenia o zarz?dzaniu ryzykiem.

PS. W czerwcu futbolowe Mistrzostwa ?wiata w Republice Po?udniowej Afryki. Miliony kibiców wybieraj? si? tam samolotami, ?eby dopingowa? swoje dru?yny. Co b?dzie je?eli jaki? u?piony wulkan zechce si? wtedy obudzi??